«

»

W ostatnim czasie moja choroba poczyniła kolejne, niestety znaczące kroki. Sił coraz mniej, coraz więcej problemów i ograniczeń. Wiem jedno, bez dalszego leczenie i odpowiedniej rehabilitacji lepiej nie będzie. Nie jest czymś prostym prosić, pokazywać swoją chorobę i żyć w przeświadczeniu, że system opieki zdrowotnej skazuje Cię na postępującą niepełnosprawność. Dlatego niezależnie od wszystkiego będę walczyć, nie poddawać się ocenom, robić swoje. Ludzie chorzy na SM najczęściej nie mają wyjścia. Stwardnienie rozsiane nie jest najbardziej medialnym i znanym tematem. To nie ułatwia nam walki i czasami zrozumienia. Niezależnie od wszystkiego chcemy i możemy możliwie normalnie żyć. Ograniczenia naszych ciał nie skazują nas na niebyt a przynajmniej nie muszą.